Komunikat grup kibicowskich Śląska Wrocław

W ostatnich dniach nasze środowisko musiało zmierzyć się z kryzysem wywołanym absurdalną decyzją o zamknięciu stadionu na mecz z poznańskim Lechem.  Trudne sytuacje nie są nam straszne i jak dotąd nas scalały i mobilizowały do działania, tym razem jest podobnie, jednak z jednym „ale”… .

Kryzysy z reguły scalają, powodują zwarcie szeregów i jednoczą. W trudnych chwilach okazuje się kto chce być w rodzinie, a kto nie.  Swoją ostatnią działalnością internetową Roman „ Andersen” Zieliński zdecydował po raz kolejny, że nie chce być w rodzinie kibiców Śląska. Ostatecznie. Poprawka – Roman już wiele lat temu zdecydował, że nie chce być Kibicem Śląska. Nie możemy przejść kolejny raz do porządku dziennego nad wypisywanymi przez niego farmazonami.

Komunikat poniższy kierujemy głównie do Kibiców Śląska i naszych oddanych Przyjaciół, ale także do kolegów z branży dziennikarskiej „Farmazonka”.

oświadczenie

KOMUNIKAT GRUP KIBICOWSKICH ŚLĄSKA WROCŁAW

W związku ze szkodliwą działalnością szkalującą kibiców Śląska Wrocław oraz bezpośrednio nasz klub przez Romana „Andersena” Zielińskiego oświadczamy, że ta osoba od wielu już lat nie ma nic wspólnego z naszym środowiskiem kibicowskim.

Romek „Farmazonek” po kilku ostrzeżeniach został już wiele lat temu wygoniony przez kibiców Śląska z trybun wrocławskiego stadionu. Powodem podjętych przez nas tak drastycznych kroków było przede wszystkim napuszczanie przez niego na siebie różnych grup kibicowskich działających na trybunach. Robił to tylko dlatego, żeby zwiększyć klikalność na swoim blogu.

Ten bloger podszywający się pod kibica Śląska Wrocław na swojej stronie opisuje rzeczywistość jakby ją opisywał z zakładu dla obłąkanych. Nie zwracalibyśmy na to uwagi, ale robi on to pod szyldem naszego Śląska Wrocław z którym nie ma nic wspólnego.

Wiele lat nie zwracaliśmy na tego idiotę uwagi, ale w wyniku tego, że jego zdrowie psychiczne uległo ostatnio znacznemu pogorszeniu i ten bajkopisarz znów rozkręcił się na swoim blogu postanowiliśmy się od jego działalności oficjalnie odciąć.

Od czasu kiedy pozbyliśmy się „Miłośnika Adolfa Hitlera” z trybun jesteśmy zjednoczeni jak nigdy i żałujemy, że tej kwestii nie rozwiązaliśmy dużo wcześniej. Straciliśmy wiele czasu na wewnętrzne konflikty, które właśnie Roman „Andersen” kreował.

W tym miejscu apelujemy do kolegów dziennikarzy Romana „Farmazonka” Zielińskiego by w swoich tekstach na łamach swoich gazet i stron www nie pisali o nim jako herszcie, przywódcy czy też liderze kibiców Śląska, bo liderem to on może być ale co najwyżej obłąkanych z Kraszewskiego.

Dla nas oddanych fanatyków Śląska Wrocław, którzy doskonale znają internetową propagandę byłego działacza wspierającego Unię Wolności to Roman Zieliński jest farmazonem i bajkopisarzem, a dla wielu zwykłą polityczno-dziennikarską prostytutką. Apelujemy, by nie łączyć tego skończonego idioty z naszym środowiskiem!

WSZYSTKIE AKTYWNE GRUPY KIBICOWSKIE DZIAŁAJĄCE NA ŚLĄSKU WROCŁAW

*wizerunek „Andersena” w mundurze ludobójczego SS użyty w tym oświadczeniu nie jest naszym fotomontażem, tylko własną grafiką tego „pseudopatrioty”, której użył na okładce swojej książki: „Jak pokochałem Adolfa Hitlera”.