9.09.2017r. Śląsk Wrocław – Legia Warszawa 2-1

Za nami emocjonujący mecz ze stołeczną Legią. Było to dobre widowisko, w którym nie zabrakło niczego. Była walka na boisku, liczna grupa kibiców gości i gorąca atmosfera na trybunach, oprawa oraz zwycięstwo wywalczone zasłużenie przez piłkarzy. W wydarzeniach okołomeczowych celebrowano 70-lecie powstania klubu.

Przed meczem odbyła się uroczystość odsłonięcia pamiątkowej tablicy za trybuną B. Była to większa inicjatywa wpisująca się w obchody 70-lecia Śląska Wrocław. Ośrodek Kibice Razem Śląsk Wrocław z klubem WKS Śląsk Wrocław oraz Stowarzyszeniem Kibiców Wielki Śląsk zorganizował plebiscyt na piłkarską „jedenastkę” WKS Śląsk Wrocław w całym 70-leciu klubu. Kibice mogli oddawać swoje głosy i taka „drużyna marzeń” została wyłoniona i zaprezentowana podczas prezentacji, która odbyła się przed startem sezonu na Oporowskiej.  W „drużynie marzeń” zabrakło kilku zasłużonych piłkarzy oraz pierwszego trenera, który zdobył ze Śląskiem Mistrzostwo Polski. By uhonorować tak ważne osoby w historii Śląska kapituła plebiscytu wyróżniła dodatkowo jeszcze kilka osobistości. Na mecz z Legią zaproszone zostały wybitne postacie w historii klubu i przed samym meczem legendarny trener Mistrzów Polski z 1977 roku Władysław Żmuda w towarzystwie innych Legend dokonał aktu odsłonięcia pamiątkowej tablicy. Zaproszeni goście mieli wydzieloną strefę vip, zapewniony catering i miejsce, gdzie w swoim gronie mogli powspominać złote czasy Śląska. W Przerwie meczu dostali owacje na stojąco od licznie tego dnia zgromadzonej publiki. Oczywiście największe owacje otrzymali od fanatycznej trybuny B, która głośnym dopingiem podziękowała Legendom Śląska za ich wkład w sukcesy klubu.
1

2       

Co do samego meczu to trzeba przyznać, że piłkarze tego dnia również wpisali się w celebrowanie 70-lecia klubu, który obecnie reprezentują. Od pierwszej do ostatniej minuty byli drużyną lepszą od aktualnych mistrzów Polski i zasłużenie wygrali ten mecz. Co rzucało się w oczy, to waleczność naszych „orłów”. Walczyli o każdy metr boiska. Byli bardziej agresywniejsi od rywali i wkładali w swoją grę dużo serca. Chcielibyśmy oglądać taki Śląsk w każdym meczu. Z taką postawą możemy w tym sezonie osiągnąć naprawdę dużo. Postawa piłkarzy Śląska na boisku miała wpływ także na atmosferą na całym stadionie, gdzie kilka razy ujawnił się nasz olbrzymi potencjał.

W pierwszej połowie zaprezentowana została oprawą również związana z celebrowaniem 70-lecia klubu. Na prezentację składała się sektorówka z oficjalnym logiem 70-lecia klubu plus transparent z oficjalnym sloganem „Dumnej Historii”, na którym obok hasła widniały puchary zdobyte przez Śląsk w swojej historii. Do tego wszystkiego rozbłysło sporo pirotechniki. Ta choreografia może nie była bardzo skomplikowana, ale to właśnie jej prostota i jasność przekazu była jej mocną stroną wpisując się obchody 70-lecia klubu, których punktem kulminacyjnym był właśnie mecz z Legią Warszawa. Doping tego dnia stał na wysokim poziomie, szczególnie w drugiej połowie mógł on się najbardziej podobać. Prawdziwy kocioł robił się jak do dopingu włączał się cały stadion.

 

3

4

5

6

Solidnie zaprezentowali się goście. Fani Legii do Wrocławia przyjechali w  dobrej liczbie ponad tysiąca głów i prowadzili doping przez cały mecz. Wiele osób z Polski obserwowało ten mecz doszukując się różnych podtekstów. Ich fantazje zostały rozwiane już przed meczem, gdy zaczęła się „wymiana uprzejmości”. „Pozdrowienia” miały miejsce przez cały mecz, więc łowcy sensacji musieli się bardzo rozczarować. Na płotach po za flagami zawisły transparenty. Dla naszego tragicznie zmarłego kolegi „ŚP Padera” oraz Brata z Lechii: „Śledziu PDW”. Podsumowując, to właśnie na takie mecze się czeka i takie widowiska chce się oglądać. Na meczu z Legią nie zabrakło niczego i mecz na którym celebrowano 70-lecie klubu należy uznać za udany.

Widzów: 24.086 w tym 1024 kibiców Legii.