7.04.2017r. Cracovia Kraków – Śląsk Wrocław 1-0

Za nami kolejny piątkowym wyjazd. Tym razem pojechaliśmy do Krakowa. Na mecz z Cracovią wybraliśmy transport kołowy. Na stadionie przy ulicy Kałuży stawiło się 271 kibiców Śląska.

Podróż w pierwszą stronę mijała bez przeszkód. Dopiero przed samym Krakowem autokary zostały poprowadzone przez Balice, a auta pojechały prosto przez centrum. Boczna trasa okazała się szybsza i na sektorze pierwsze zameldowały się osoby, które jechały autobusami.

Ekipa samochodowa, gdy dotarła pod stadion, mocno się zdziwiła, kiedy miejscowe służby na pytanie gdzie mają zaparkować auta stwierdziły, że: „mogą sobie postawić je gdzie chcą. Organizator takich miejsc nie przygotował, a wolne miejsce w okolicy są tylko po drugiej stronie Błoń”.

Część wycieczki samochodowej (10 aut) podczas przejazdu przez Kraków została zatrzymana i objęta tzw. „czynnościami”. Efektem tego postoju poza spóźnieniem się na mecz były wystawione mandaty po złości za byle przewinienia.

O meczu na boisku nie ma co wspominać. Śląsk w pierwszej połowie nic nie grał i stracił kolejną bramkę po błędzie bramkarza. Widać, że na tej pozycji bardzo brakuje nam klasowego zawodnika. W drugiej połowie gra zaczęła się bardziej lepić, ale nie na tyle, by strzelić wyrównującego gola.

Na trybunach w sektorze gości mimo słabej postawy kopaczy dosyć solidny doping. Gospodarze przeciętnie. Mimo, że nie było z nami w sektorze kibiców z drugiej strony Błoń (no może poza drobnymi wyjątkami) tradycyjnie miejscowi przyszli się ponapinać pod nasz sektor.

Powrót również minął spokojnie i po północy wszyscy wrócili do Wrocławia. Podsumowując, na wyjazdowym meczu Śląska z Cracovią stawiło się 271 kibiców przyjezdnych, w tym 2 fanów Lechii Gdańsk. Braciom dziękujemy za wsparcie.

cracoviaslask01