3.11.2017r. Korona Kielce – ŚLĄSK WROCŁAW 3:0

Za nami wyjazd do Kielc. Na mecz z Koroną planowaliśmy docelowo wybrać się pociągiem specjalnym. Jednak po wyznaczeniu jego terminu plany trzeba było zweryfikować i ostatecznie do Kielc wyruszyliśmy transportem kołowym.

Piątkowy termin tego spotkania i to do tego jeszcze w okresie Święta Zmarłych spowodował, iż można było założyć z góry, że tłumów nie będzie. Wiele osób kombinowało, by zwolnić się z pracy i dojechać na ostatnią chwilę. Ostatecznie z Wrocławia wyjechał jeden autokar. Na trasie dołączyły do niego cztery busy i auta.

Sama trasa minęła dosyć szybko i spokojnie. Jedynym zgrzytem była blokada przez mundurowych planowanej przerwy na obiad na pewnym zajeździe. Ostatecznie postój odbył się trochę dalej, ale niestety nie było tam warunków, by każdy mógł zjeść ciepły posiłek.

Samo wejście odbywało się dosyć sprawne. Jednak tradycyjnie „elektryczni” miejscowi milicjanci na parkingu czepiali się wysiadających z pojazdów i dawali mandaty za byle co. W wyniku tych działań i małego zamieszania dwie osoby zostały zatrzymane na dłużej.

Na trybunach gospodarze prowadzili głośny doping. Sprzyjała im postawa ich drużyny na boisku. Nasz sektor jak na tę kopaninę w wykonaniu Śląska prezentował się dobrze. Przez cały mecz prowadziliśmy donośny doping. Piłkarsko Śląsk kolejny raz zaprezentował na wyjeździe tragiczną grę, bez żadnego pomysłu i jako jedyna drużyna w Ekstraklasie nie wygrał jeszcze meczu poza własnym boiskiem.

14-014log

Powrót również minął szybko i spokojnie. Do końca roku pozostały jeszcze dwa mecze wyjazdowe i miejmy nadzieję, że nasza drużyna się jeszcze przełamie, bo zdobywaniem punktów, tylko na własnym stadionie, wiele nie osiągniemy. Ostatecznie na wyjazdowym meczu Śląska z Koroną stawiło się 217 Fanatyków Śląska, w tym 4 z Motoru Lublin i 1 z Lechii Gdańsk. Liczba tą jak na termin rozgrywania tego meczu i przeciwnika należy uznać za dobrą.