25.02.2018 r. ŚLĄSK WROCŁAW – Górnik Zabrze 1:1

Za nami mecz z Górnikiem. Po spotkaniu pełnym dramaturgii nasz Śląsk Wrocław zremisował z drużyną z Zabrza. Widowisko oglądało blisko 10 tysięcy kibiców, w tym ponad 2 tysiące kibiców z Górnego Śląska.

Fani z Zabrza mobilizowali się na ten pojedynek od dłuższego czasu i trzeba przyznać, że ta mobilizacja im wyszła. Do Wrocławia przyjechali trzema pociągami specjalnymi, w ponad 2 tysiące osób. Dobrze oflagowali swój sektor i na początku spotkania rozłożyli wielką sektorówkę – koszulkę.

Piłkarze gości również dobrze zmobilizowali się na ten mecz. Przez całe spotkanie prowadzili grę i mieli wiele dobrych okazji do strzelenia bramek, ale na przeszkodzie stawał im nasz niezawodny bramkarz Jakub Słowik. Kuba obronił nawet rzut karny w końcówce meczu.

Prezentacja kibiców Górnika potwierdziła też starą regułę, że nie zawsze ilość przekłada się na jakość. Były ekipy, które przyjeżdżały w liczbach dużo mniejszych, a wokalnie i wizualnie prezentowały się dużo lepiej. Do tego goście nie pokusili się o żaden pokaz pirotechniczny.

2dsc_0132-copy

My, mimo słabych wyników, pokazaliśmy się bardzo przyzwoicie. Tego dnia  zaprezentowaliśmy około trzytysięczny młyn i prowadziliśmy głośny doping. Nie zabrakło „wymiany uprzejmości”, w tym „hitowej” piosenki śpiewanej już podczas wyjazdu do Zabrza.

2dsc_0186-copy

28378120_1599729513444240_3697594534561733865_n

Po meczu doszło do awantury na stacji Wrocław Stadion. Gdy około 700 kibiców Górnika czekało na swój pociąg, na inny tor podjechał pociąg Kolei Dolnośląskich, którym wracali kibice Śląska z miejscowości na wschód od Wrocławia. Zatrzymanych zostało 3 kibiców Śląska i 2 fanów z Zabrza.

Podsumowując, było to ciekawe kibicowsko i piłkarsko widowisko. Oby takich meczów było jak najwięcej. Fajnie widzieć sektor gości w tak dużym stopniu wypełniony przez przyjezdnych, co na wielkich stadionach budowanych na euro jest rzadkością.

Widzów: 9.960 w tym 2.081 kibiców gości.

Fot: NI-FO