20.08.2018 r. WKS Śląsk Wrocław – Pogoń Szczecin 0:0

Za nami jeden z najnudniejszych meczów jaki ostatnio oglądaliśmy. Do Wrocławia zawitała ostatnia drużyna w Ekstraklasie. Mimo tego nie udało się naszej drużynie odnieść zwycięstwa. Nie można naszym piłkarzom odmówić walki, ale z umiejętnościami już trochę gorzej.

O meczach w poniedziałki pisano i mówiono już wiele. Terminarz ułożył się tak, że drugi raz z rządu pojedynek Śląska oglądaliśmy na początku tygodnia. Do tego wszystkiego, do Wrocławia zawitała ostatnia drużyna w Ekstraklasie. Dlatego frekwencję tego dnia w naszej kiepskiej lidze na poziomie blisko ośmiu tysięcy należy uznać za sukces. Jednak nawet jedna z wyższych frekwencji w Ekstraklasie na tak wielkim stadionie nie wygląda dobrze. 

1plog

4plog

Niestety kibice, którzy zdecydowali się przyjść i obejrzeć mecz mocno się rozczarowali. Piłkarze obu drużyn zaprezentowali wakacyjną formę i delikatnie mówiąc nie było to porywające widowisko. Trzeba jednak dać szanse młodym chłopakom, którzy dołączyli do Śląska z niższych lig przed sezonem. Nie wydawaliśmy milionów na transfery i nie możemy oczekiwać od razu wielkich sukcesów. Jednak oczekujemy zaangażowania i walki w każdym meczu.

Na trybunach tradycyjnie lecimy z dopingiem przez 90 minut. Wiadomo, że kilka rzeczy można jeszcze poprawić, ale bez względu na wydarzenia na boisku dajemy z siebie wszystko. Goście mimo swojej przeciętnej liczby też dopingowali swoją drużynę, choć z naszej perspektywy byli niesłyszalni. Nie zabrakło również „wymiany uprzejmości”.

2plog

3plog

5plog

 

Podsumowując, to był to mecz bez większych historii. Za tydzień kolejny, wyjazdowy w poniedziałek. Tym razem udamy się do Sosnowca. 

 

Widzów: 7888, w tym 130 kibiców Pogoni