20.07.2019 r. Wisła Kraków – WKS ŚLĄSK WROCŁAW 0:1

Za nami pierwszy mecz w sezonie 2019/2020. W wyjazdowym meczu w Krakowie Śląsk wygrał z Wisłą 1:0 i 3 punkty na inaugurację sezonu trafiły do Wrocławia. W stolicy Małopolski swoją drużynę licznie wspomagali kibice Śląska.

Podczas wakacji kluby zawsze notują mniejszą frekwencję. To się tyczy zarówno meczów u siebie, jak i spotkań wyjazdowych. Tydzień po Superpucharze Polski rozgrywanym w Gliwicach, gdzie wspomagaliśmy Lechię w 350 osób przyszło nam wyruszyć do Krakowa na pierwszy mecz ligowy. Pomimo okresu wakacyjnego i drugiego wyjazdu z rzędu na mecz z Wisłą, z Wrocławia wyruszyła solidna ekipa.

Osobny akapit trzeba poświęcić biletom. Był okres, kiedy wyglądało to w miarę normalnie. Czyli, gdy kluby wysyłały bilety bezimienne, a kibice wchodzili na podstawie listy imiennej. Wtedy szło to w miarę sprawnie. Teraz niektóre kluby w Ekstraklasie zaczęły wydziwiać. Zaczęło się w Zabrzu i ten problem dotyczy coraz większej liczby klubów. Zapisując się na wyjazd kibic nie otrzymuje biletu, bo ten dopiero na podstawie listy będzie drukowany. Jeśli klub gospodarzy wcześniej je wyśle, trzeba go osobiście odebrać, bo każdy musi wejść na bilet przypisany konkretnej osobie. Kibice Miedzianki odebrali bilety w Warszawie przed meczem z Legią i na niego już nie weszli. To kolejne kłody rzucane pod nogi kibicom. Zamiast system usprawnić, żeby na mecze chodziło jak najwięcej osób, to stwarza się kolejne bariery, które mają utrudnić kibicowanie. Rozdawanie kilkuset biletów imiennych przed meczem to jakieś nieporozumienie. Osoba, która zapisuje się na mecz powinna od razu dostać bilet, który przecież sama sobie może wypisać. I tak jest weryfikowana na wejściu z listą i dowodem. Szkoda, że środowiska kibiców w poszczególnych klubach odpuściły ten temat.

Poza godziną wyjazdu z miejsca zbiórki oraz zatorem na bramkach, na wysokości Gliwic podróż minęła w miarę sprawnie. To jednak wystarczyło, by większość wrocławskiej delegacji spóźniła się na pierwszą połowę meczu. Samo wejście na sektor odbywało się dosyć szybko i sprawnie. Od początku meczu nie zabrakło wymiany uprzejmości. Miejscowi głośno dopingowali i często pozdrawiali swoje układy z Łodzi i Chorzowa. Nasz doping w pierwszej połowie był słabszy. Dopiero w drugiej połówce, gdy już wszyscy w komplecie zameldowali się na sektorze, ruszyliśmy z konkretnym dopingiem. Skrzydeł dodała nam strzelona bramka dla Śląska. Nasi piłkarze dobrze zaprezentowali się w tym meczu i zdobyli komplet punktów. Po meczu przy sektorze wspólnie świętowaliśmy zwycięstwo. Podróż podobnie jak trasa w pierwszą stronę minęła sprawnie i w dobrych humorach, z kompletem punktów, wracamy do Wrocławia.

Wisła Kraków - Śląsk Wrocław

Wisła Kraków - Śląsk Wrocław

Ostatecznie w sektorze gości w Krakowie zameldowało się 350 kibiców wspierających Śląsk. W tej liczbie znajduje się 5 fanów SFC Opava, 4 Motoru Lublin oraz 2 fanów Lechii Gdańsk. Braciom dziękujemy za wsparcie. Teraz przed nami dwa trudne mecze. W następnej kolejce,  we Wrocławiu Śląsk zmierzy się z aktualnym mistrzem Polski, Piastem Gliwice, by tydzień później wyjechać do stolicy na wyjazdowy mecz z wicemistrzem Polski, Legią Warszawa. Po tych meczach będziemy mogli ocenić jak do początku rozgrywek przygotowana jest nasza drużyna.