17.03.2017r. Termalica Bruk-Bet Nieciecza – Śląsk Wrocław 1-2

Za nami kolejny wyjazd w środku tygodnia. Ze względu na słabą grę naszej drużyny i adekwatne do niej miejsce w tabeli mecze Śląska rozgrywane są w najsłabszych porach oglądalności. Do tego specyfika tego wyjazdu i brak otwartych zapisów spowodowały, że na sektorze w piątkowy wieczór zameldowało się 151 kibiców Śląska.

Na ten mecz wybraliśmy się autokarami. Podróż do Niecieczy minęła bez większych przygód. Na trasie mijaliśmy autokary z kibicami Sandecji, którzy jechali na swój mecz do Zabrza. Była chęć wymiany  argumentów, ale duża ilość mundurowych uniemożliwiła spotkanie.

Samo wejście przebiegało bardzo sprawnie. Ekipa z autokarów weszła na stadion przed pierwszym gwizdkiem. Problemy miały osoby, które dojechały autami. Ich skrupulatna kontrola miała związek z incydentem na autostradzie. W wyniku tych działań dwóch kibiców Miedzi Legnica zostało zatrzymanych. Reszta grupy, która przyjechała autami weszła na początku drugiej połowy.

Na boisku Śląsk rozegrał niezłe spotkanie i zasłużenie wygrał mecz. Doping tego dnia delikatnie mówiąc nie stał na najwyższym poziomie. Można powiedzieć, że był sporadyczny. Wynikało to z charakteru delegacji kibiców Śląska, która tego dnia zasiadła na sektorze gości. Po meczu kilku piłkarzy oddało swoje koszulki.

nieciecza

Powrót z Niecieczy nam się nieco przedłużył. Stwierdziliśmy, że nigdzie nie jedziemy bez zatrzymanych kibiców Miedzianki. Po 1.5 h oczekiwania zostali zwolnieni i w komplecie ruszyliśmy w drogę powrotną do stolicy Dolnego Śląska.

Podróż powrotna minęła podobnie jak w pierwszą stronę, czyli spokojnie, poza incydentem spowodowanym powrotem kibiców Sandecji ze swojego meczu w Zabrzu. Tym razem wyjście na autostradzie z autokarów kosztowało mandaty kierowców autobusów i brutalne zatrzymanie kilku fanatyków. Podobnie jak pod stadionem autokary ruszyły dopiero po wypuszczeniu wszystkich zatrzymanych kibiców.

Można by uznać, że atrakcje na tym wyjeździe się zakończyły, ale wraz z mijającymi kilometrami okazało się, że nie do końca. W luku bagażowym w autokarze z piłkarzami wybuchł pożar. Zanim przyjechał autobus zastępczy zjawiliśmy się na miejscu zdarzenia zabierając ze sobą w drogę powrotną wychowanka Śląska Kamila Dankowskiego. Na pewno ten powrót  zapamięta do końca życia.

Podsumowując, w Niecieczy zameldowało się 155 Fanatyków Śląska z czego 151 na sektorze gości. 2 z różnych przyczyn została w autokarze, a 2 fanów zostało na czas meczu zatrzymanych. Na wyjeździe obecnych 13 fanów Miedzi Legnica.