15.09.2019 r. Górnik Zabrze – Śląsk Wrocław 0:0

Za nami wyjazd do Zabrza. Tym razem sportowo trochę zabrakło szczęścia, ale należy też szanować zdobyty punkt. Nasz Śląsk Wrocław pozostaje jedyną niepokonaną w tym sezonie drużyną w Ekstraklasie. Równie dobrze co piłkarze pokazaliśmy się z kibicowskiej strony.

Do Zabrza postanowiliśmy zorganizować pociąg specjalny. Dawno już nie było speca i wielu osobom brakowało już tego pociągowego klimatu. Do biletu każdy otrzymał okazjonalny szalik: „Cała Polska w cieniu Śląska” robiony na wzór naszej flagi. Trzeba przyznać, że szale wyszły bardzo konkretnie. Podróż specem minęła bardzo szybko. Z Wrocławia wyjechaliśmy około 13, a na miejscu w Zabrzu byliśmy po 15. Pierwszy raz od wielu lat zamiast podstawionych autobusów miejscowe służby eskortowały nas w pochodzie ze stacji kolejowej na stadion. Być może spowodowane było to tym, że miejscowi tego dnia mieli swój przemarsz przez miasto.

 

Kierownikiem bezpieczeństwa w Zabrzu jest były milicjant. To jest odpowiedź dlaczego dystrybucja biletów i wejście na Górniku wygląda tak jak wygląda. Po ostatniej wizycie w Zabrzu kiedy weszliśmy na druga połowę tym razem się lepiej przygotowaliśmy. Zrobiliśmy wcześniej zapisy i bilety przed wyjazdem dla większości kibiców były już do odebrania we Wrocławia. Tylko rodzi się pytanie po co te wszystkie cyrki? Jaki jest poziom Ekstraklasy każdy wie, a żeby kupić bilet na sektor gości w Zabrzu i na niego wejść trzeba się nachodzić i jeszcze nie podpaść miejscowym „komandosom” którzy w kominiarkach prężą się w strefie wpuszczania kibiców gości. To tylko mógł wymyślić były milicjant. Niestety niektóre kluby Ekstraklasy przy biernej postawie swoich kibiców próbują wprowadzić podobne standardy. Nie idzie to w dobrą stronę.

Problemy zaczęły się już podczas przemarszu. Doszło do przepychanek z miejscową policją, która od samego początku była bardzo napięta. W wyniku tej afery 6 kibiców Śląska zostało aresztowanych na 48 h i usłyszało zarzuty czynnej napaści na funkcjonariusza policji. Kolejne problemy na wejściu. Tradycyjnie część biletów z wysłanej listy nie była wydrukowana. Trochę to wszystko trwało, ale spory zapas czasowy pozwolił do rozpoczęcia meczu dodrukować brakujące bilety. Inne problemy miały osoby, które miały bilety, ale w nieodpowiedni sposób odezwały się do „komandosów” czyli napiętej ochrony w strefie wejścia. Ich bilety były przedzierane za kołowrotkami i osoby te były wyprowadzane z powrotem przed wejście z brakiem możliwości ponownego wejścia. Takich osób było kilkanaście. Oczywiście bajki opowiadane przez komandosów i ich milicyjnego herszta, czyli kierownika ds. bezpieczeństwa, że wszyscy wejdą na końcu okazały się farmazonami i kilkunastu kibiców Śląska ostatecznie zostało pod sektorem.

Tego dnia posiadamy na sektorze wszyscy jednakowe szaliki na wzór flagi Cała Polska w cieniu Śląska. Ich prezentacja na tle flagi wyglądała konkretnie. Piłkarze w kolejnym meczu bardzo dobrze zaprezentowali się na boisku. Mimo braku 3 punktów za ich postawę należy się duży szacunek. To był mecz wyjazdowy Śląska, ale to właśnie gospodarze mogą się cieszyć, że udało się z nami zdobyć ten punkt. Wrocławianie stworzyli kilka konkretnych sytuacji i kontrolowali przebieg gry, ale tym razem zabrakło szczęścia przy wykończeniu akcji i ostatecznie do stolicy całego Śląska przywieźli tylko 1 punkt. Na trybunach od samego początku duża intensywność obustronnych pozdrowień. Wysoka frekwencja, duża liczba kibiców kości oraz konkretny doping z obu stron. Z punktu widzenia kibicowskiego mimo bezbramkowego rezultatu był to zdecydowanie jeden z tych lepszych meczów w Ekstraklasie.

Górnik Zabrze - Śląsk Wrocław 0:0

Górnik Zabrze - Śląsk Wrocław 0:0

Górnik Zabrze - Śląsk Wrocław 0:0

 

Po meczu dziękujemy piłkarzom za walkę i czekamy na opuszczenie sektora. Tym razem trwało to naprawdę bardzo długo. Następnie po wyjściu ze stadionu przemarszem pokonujemy trasę ze stadionu na stację kolejową. Oczywiście znów wystąpiły prowokacje policyjne i kolejna afera zakończona pałowaniem. Widać u miejscowych służb naprawdę duży poziom zakompleksienia. Podróż powrotna mija równie sprawnie i szybko i długo przed północą meldujemy się we Wrocławiu. Wyjazd choć krótki to bardzo klimatyczny. Dawno już nigdzie nie mieliśmy przemarszu, gdyż przeważnie podstawiają nam autobusy. Ostatecznie na Górnym Śląska melduje się blisko 700 kibiców Śląska. 656 wchodzi na górny sektor. W liczbie tej znajduje się 8 kibiców SFC Opava, 3 Lechii Gdańsk, 2 Miedzi Legnica i 1 Motoru Lublin. 28 osób z KKN zajmuje miejsca na dolnym sektorze. 15 osób z różnych powodów zostaje pod sektorem. Przed nami derby Dolnego Śląska z Zagłębiem i ciekawy wyjazd w Pucharze Polski do Łodzi na Widzew.

Widzów: 17.450 w tym około 700 kibiców Śląska

Fot.: Paweł Kot