1.10.2018 r. Jagiellonia Białystok – ŚLĄSK WROCŁAW 0:4

Za nami kolejny poniedziałkowy wyjazd. Tym razem udaliśmy się do Białegostoku. Po wyjeździe do Elbląga na Puchar Polski i na derby Budapesztu, wyjazd na Podlasie był dla wielu kibiców Śląska trzecią w ciągu kilku dni daleką kibicowską wyprawą.

Ciężko się zmobilizować w ciągu kilku dni na dwa dalekie wyjazdy, a dodatkowo wypadł nam w międzyczasie trzeci do Budapesztu. Priorytetowo potraktowaliśmy wyjazd na pierwszą rundę Pucharu Polski na mecz z Olimpią Elbląg, gdzie wraz ze zgodami stawiło się nas blisko 350 głów. Następnie wiele osób wykorzystało zaproszenie naszych przyjaciół z Węgier i blisko 100-osobowa grupa kibiców Śląska wspomagała Ferencvaros w derbach Budapesztu. Ostatnią daleką eskapadą w ciągu kilku dni był poniedziałkowy, ligowy wyjazd do Białegostoku.

Wielu kibiców Śląska jest już mocno zdegustowanych tym, że wszystkie nasze wyjazdy rozrywane są w poniedziałki. Wiele osób już wykorzystało limit urlopowy i ciężko się co chwilę zrywać z roboty. Do tego parę dni wcześniej również w środku tygodnia byliśmy w dalekim Elblągu. Od początku więc spodziewaliśmy się, że nasza liczba w Białymstoku nie będzie porywająca. Ostatecznie okazało się, że nie było tak źle i na sektorze, jak na warunki Ekstraklasy i poniedziałkowy termin, stawiliśmy się w dobrym składzie i solidnej liczbie.

Z racji terminu i wcześniejszych wyjazdów zapisy odbywały się w ostatniej chwili. Droga do Białegostoku jest bardzo dobra. Prawie na całej trasie, bez jednego krótkiego odcinka, oddana jest do użytku droga ekspresowa S8. Ustaliliśmy więc że jedziemy autami. Podróż mijała sprawnie i bez przeszkód dopóki przed Białymstokiem miejscowe służby nie ustawiły blokady na drodze i nie zaczęły wyłapywać samochodów na wrocławskich numerach rejestracyjnych. Zaczęły się szczegółowe kontrole. Komu na patencie się udało ich uniknąć. to pod stadionem nie miał już tyle szczęścia.

Ostatecznie w wyniku działań miejscowej policji nie tylko spóźniliśmy się na mecz, ale również zatrzymanych zostało naszych kilkunastu kolegów. Z parkingu wszyscy weszli na sektor dopiero na początku pierwszej połowu. Większość aresztowanych została wypuszczona na ostatnie minuty meczu, a trzech kibiców Śląska zostało na dołku. Z relacji kibiców innych drużyn wynika, że działania białostockiej policji są celowe i utrudnia ona życie fanom wszystkich drużyn, które przyjeżdżają na mecze z Jagiellonia do stolicy województwa podlaskiego. 

Mecz na boisku w wykonaniu naszych piłkarzy przeszedł do historii. Zagrali koncertowy mecz i wpakowali rywalom 4 bramki, a mieli jeszcze kilka stuprocentowych sytuacji. Taki właśnie Śląsk chcemy oglądać i mamy nadzieje, że teraz nasza drużyna w końcu odpali i zacznie przesuwać się w górę tabeli Ekstraklasy. W sektorze gości może nasz doping tego dnia nie był tak porywający jak gra piłkarzy, ale jak na poniedziałek nie było tak źle. Po meczu dziękujemy piłkarzom za dobry mecz i życzymy im tak dobrej gry w następnych spotkaniach.

Powrót minął szybko i sprawnie. Podziękowania dla kibiców Jagielloni za pomoc przy zatrzymanych kibicach Śląska. Pisząc tę relację mamy już informację, że wszyscy przed upływem 48 h są już na wolności. Ostatecznie na sektorze gości w Białymstoku na meczu z Jagiellonią stawiło się około 150 kibiców Śląska. W liczbie tej jest 9 osób KKN Milicz, którzy byli w naszym sektorze oraz 17 kibiców Motoru Lublin, którym dziękujemy za wsparcie.

Widzów: 8396 w tym ok 150 Śląsk Wrocław

slaskjagalog