1.03.2019 r. Piast Gliwice – Śląsk Wrocław 2:0

Za nami kolejny piątkowy wyjazd. Tym razem dane nam było udać się w podróż za naszym klubem na Górny Śląsk.  Po zakończeniu protestu przez kibiców Piast znów zasiedliśmy w sektorze gości na gliwickim stadionie.

W związku z dobrym połączeniem drogowym z Gliwicami autostradą A4 na mecz z Piastem podróżowaliśmy transportem kołowym. Choć były wyjątki. Dwóch fanów Śląska postanowiło się udać do Gliwic pociągiem. Podróż minęła bardzo sprawnie i mimo piątkowego szczytu szybko znaleźliśmy się pod stadionem.

Z biletami i wejściem było trochę zamieszania, ponieważ klub z Gliwic postanowił iść w ślady dystrybucji biletów sąsiedniego klubu z Zabrza. Imienne bilety i rozdawanie ich pod stadionem mogło się skończyć tym, że na mecz moglibyśmy wejść pod koniec drugiej połowy. Jednak na patencie udało się to usprawnić i poza osobami dopisywanymi do listy, wszyscy zameldowali się na stadionie przed pierwszym gwizdkiem.

2-copylog

3-copylog

Jeśli chodzi o wydarzenia na boisku to nie ma co tu się rozpisywać. Zapowiadany „Nowy Śląsk” kolejny raz nie odpalił. Piast zasłużenie wygrał. Na trybunach poszło nam lepiej niż gra piłkarzy Śląska. Nasz sektor nie wyglądał gorzej niż młyn gospodarzy i mimo niekorzystnego wyniku dopingujemy przez cały mecz. Nie zabrakło „wymiany uprzejmości”.

Podsumowując ten wyjazd to ze sportowego punktu widzenia czeka nas ciężka batalia o utrzymanie. Przed nami seria ciężkich meczów w których zdobycie jakichkolwiek punktów będzie sukcesem. Z kibicowskiego punktu widzenia jest dobrze. Pomimo kolejnego meczu w piątek o 18 i walki o utrzymanie meldujemy się w Gliwicach, w solidnej liczbie – 300 osób. Przed nami wyjazd do Warszawy na Legię. To dopiero drugi nasz wyjazdowy mecz w tym sezonie rozgrywany w weekend.

Widzów: 4528 w tym 300 gości.

Fot.: NI-FO